Leczenie bezdechu w Rzeszowie czyli zdrowe, dobre jedzenie

Chciałbym się z wami podzielić moją historią leczenia bezdechu w Rzeszowie. Dlaczego właśnie w Rzeszowie? Tak po prostu mieszkam w małej wiosce w okolicy i jest to pierwsze duże miasto do, którego mam całkiem blisko. Nic więc dziwnego, że na leczenie wybrałem się właśnie tam.

Pierwszy raz dowiedziałem się o tym, że mam problemy z bezdechem i muszę go leczyć dowiedziałem się podczas mojej wizyty u cioci w Rzeszowie. Nocowałem u niej, bo musiałem rano pojechać na kurs prawo jazdy. Od ciecie dowiedziałem się, że bardzo głośno chrapię i jest to spowodowane najprawdopodobniej bezdechem sennym.

Jakie są skutki bezdechu?

Po powrocie z Rzeszowa zapomniałem o całym problemie bezdechu. Niestety okazało się, że problem jest poważniejszy niż mogłoby się wydawać. Z czasem zauważyłem, że mam bardzo poważne problemy z prawidłowym wysypianiem się. Często wstawałem bardzo zaspany i przez to nie mogłem funkcjonować tak jak powinienem. Następny problem jaki miałem to fakt, że moja dziewczyna nie chciała spać ze mną w jednym pokoju. Twierdziła, że tak chrapię, że ona sama nie może spać. Zapisała mnie w tedy do lekarze żebym skonsultował problem bezdechu. Jestem jej bardzo wdzięczny za to, że wykazała się wtedy sporą inicjatywą.

Jak wygląda leczenie bezdechu?

W Rzeszowie jest kilku specjalistów od leczenia bezdechu. Najlepiej udać się po skierowanie do swojego lekarza rodzinnego i on nas pokieruje dalej. Lekarz od razu wiedział co mi dolega i zapisał mnie na operację. Nie będę nawet udawał, że wiem jak taka operacja powinna przebiegać, bo praktycznie nic nie rozumiałem z tego co do mnie mówili. W pełni im zaufałem. Minus był taki, że musiałem czekać na operację leczenia bezdechu prawie dwa lata. Mogłem iść prywatni,e, ale operacja kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Jakie są efekty leczenia bezdechu u specjalistów z Rzeszowa?

W tej chwil nadal chrapię, ale jest to takie delikatne chrapanie jak u niemowlęcia. Moja dziewczyna już nie narzeka i nawet mieszkamy razem. Wysypiam się dużo lepiej i co najciekawsze śpię krócej. Nawet w weekendy potrafię obudzić się przed 7 rano. Kiedyś bez budzika spałbym do 10 albo nawet 11.

Sama operacja to połowa sukcesu. Warto też zadbać o zdrową dietę i zrzucić nadmiarowe kilogramy wszystko to powinno za skutkować polepszeniem sytuacji nie tylko jeśli chodzi o leczenie problemu bezdechu. Kolejną ważną sprawą jest to, że nie sapię już tak jak kiedyś. Oddycham więcej przez nos i lepiej się czuję. Dlatego też polecam wizytę u lekarza w Rzeszowie lub w innym większym mieście w celu zwiększenia szansy na pozbycie się problemu bezdechu.

Moje porady odnośnie jedzenia jeśli chodzi o poprawę sytuacji z bezdechem:

Dla szczęścia wystarczy tak niewiele, a wystarczy, że przez żołądek do serca będziemy sobie dawać z bliskimi ile tylko możemy. Dla zdrowia dobrze jest jeść owoce, które zawierają naturalne cukry, niż takie jak czekolady i inne batoniki, które w dodatku mogą powodować wypłukiwanie witamin z organizmu co nie jest najlepsze przy problemach z bezdechem. Przesłodzenie organizmu niczemu nie zaskutkuje, a jedynie będziemy czuć się źle ze sobą. Dlatego tylko osoby myślące o swoim zdrowiu, postawią na przekąski tj. kiwi czy arbuz, a nawet na tak ważne cytrusy w czasie zimowym. Na pewno nimi wzmocnimy nasz organizm i nie poddamy się w najgorsze mrozy. Zdrowie jest najważniejsze i nie możemy niczego robić wbrew niemu.

Jeśli jednak postawimy na coś kosztowniejszego, to na pewno spodziewajmy się niedalekiego zachorowania. Warto jeść zdrowiej pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż, zielone warzywa i makarony do południa, ale nie w dużych ilościach bo może powodować problemy z bezdechem. Ze słodkości czekolada nadaje się gorzka, ponieważ to najlepsze rozwiązanie jeśli już nie możemy sobie odmówić tej przyjemności. Inne to sery owcze, szpinak, jaja, fasole i orzechy.

Comments are closed.